Sandacz uchodzi za rybę raczej mało ościastą, a po dobrym wyfiletowaniu jego mięso może być prawie bez ości, choć nie ma stuprocentowej pewności, że w porcji nie trafi się żadna kostka.
W sandaczu nie ma wielu ości, a te, które występują, są raczej większe i dobrze wyczuwalne, co ułatwia ich znalezienie i usunięcie w porównaniu z bardzo drobnymi ośćmi typowych ryb ościstych.
Dobrze przygotowany filet z sandacza, po starannym filetowaniu i dokładnym doczyszczeniu, może dawać wrażenie porcji niemal bez ości, ale pojedyncze drobne kostki wciąż mogą się trafić i trzeba mieć to na uwadze przy jedzeniu.
To, ile ości wyczujesz w porcji sandacza, w dużym stopniu zależy od tego, jak dokładnie ryba została wyfiletowana i oczyszczona. Określenia w rodzaju „prawie bez ości” odnoszą się więc do niewielkiej liczby łatwych do wychwycenia ości i opisują ogólne wrażenie, a nie obietnicę całkowitego braku kostek.
Czy sandacz nadaje się dla dzieci i osób bojących się ości?
Sandacz bywa uznawany za rozsądną rybę dla dzieci i osób, które obawiają się ości, ale tylko wtedy, gdy filet jest bardzo dokładnie oczyszczony i podany w sposób sprzyjający wygodnemu jedzeniu.
Na komfort jedzenia sandacza przez dzieci i osoby wrażliwe na ości wpływa kilka prostych warunków:
- filet powinien być starannie wyfiletowany i dokładnie oczyszczony z widocznych ości przed podaniem,
- trzeba liczyć się z tym, że mimo dokładnej obróbki mogą pozostać pojedyncze kostki i jeść z pewną ostrożnością,
- u osób szczególnie wrażliwych na ości pomocne mogą być delikatne, rozdrobnione dania przygotowane z dobrze oczyszczonego mięsa sandacza.
Takie przygotowanie nie daje stuprocentowej gwarancji, że w porcji nie znajdzie się żadna ość, ale pozwala wielu osobom traktować sandacza jako wygodniejszą w jedzeniu rybę, pod warunkiem zachowania rozsądnej ostrożności przy jedzeniu.